Aukcje na usługi transportowe – czy w obecnej sytuacji ma to jeszcze sens?

Pokolenie Milenijne raczej świata bez internetu nie pamięta. Również pokolenie 50+ nie chciałoby do tamtych czasów wracać. Może, by ponownie przeżyć młodość, to pewnie tak, ale by wyczekiwać w kolejkach chcąc w okienku opłacić rachunki, nie mieć takiego dostępu do informacji, czy nie zobaczyć wnuka stawiającego pierwsze kroki na ekranie komputera czy telefonu, to już na pewno nie.

Podobnie w logistyce. Z sentymentem wspominamy przesyłanie zleceń faksem, czy zamawianie rozmów w centrali telefonicznej by potwierdzić dostarczenie towaru, ale nie chcielibyśmy do tych rozwiązań wracać. Postęp w zakresie przepływu informacji w sposób fenomenalny przyspieszył komunikację w łańcuchu dostaw. Coraz więcej kontrahentów jest po prostu on-line – wykorzystując platformy, giełdy oraz systemy internetowe z grupy TMS czy YMS.

Wykorzystanie narzędzi internetowych w organizowaniu przewozów umożliwiło firmom produkcyjnym i dystrybucyjnym, oprócz sprawnej formy komunikacji z dostawcami usług transportowych, optymalizację kosztów dostawy swoich towarów. Jednym z takich narzędzi jest aukcja pośród zdefiniowanej grupy przewoźników. Wykorzystując funkcjonalność internetowej platformy logistycznej, możemy wykonując kilka “kliknięć” przekazać na licytację nasze zlecenie, podając cenę minimalną i maksymalną oraz definiując termin zakończenia licytacji. Możemy zająć się innymi obowiązkami, a pomiędzy naszymi dostawcami odbywa się konkurencyjna gra, po której zwycięzca otrzymuje zlecenie, a my rynkową cenę usługi.

Oczywiście, wiele Koleżanek i Kolegów Logistyków zwróci mi uwagę, że to nie jest aktualna wiedza – przecież mamy w tym momencie zdecydowany deficyt środków transportu, w porównaniu do ilości ładunków i “wystawianie” zleceń na aukcje, to tylko strata czasu… Ale czy na pewno taka forma zlecania transportów nie ma już zupełnie racji bytu? Po pierwsze, mimo spadku zainteresowania klasyczną formą aukcji (2017 – 24,5 % zleceń przekazanych na licytację za pośrednictwem platform Logintegra, I półrocze 2018 – jedynie 17%),  niektórzy z naszych Klientów nadal dzięki wykorzystaniu licytacji on-line uzyskują oszczędności nawet na poziomie 0,5 mln PLN w skali roku. Po drugie, z doświadczenia wiemy, że wystarczy niewielkie zawirowanie finansowe na świecie, spowolnienie gospodarki, czy znaczna zmiana cen paliwa lub kursów walut, i rynek transportowy natychmiast na nie zareaguje.

Nie musimy korzystać z aukcji do zlecania wszystkich swoich przewozów. Możemy stosować je w sytuacji, gdy mamy większe wyprzedzenie do czasu planowanego załadunku lub gdy chcemy sprawdzić, czy oferowana przez nas cena mieści się w tym, co oferuje aktualnie rynek. W porównaniu do żmudnych i długotrwałych postępowań przetargowych, takie rozwiązanie zajmuje nam dosłownie chwilę i nie wymaga wieloetapowych procesów zakupowych. Zdarza się, że efektem trwającego wiele tygodni przetargu uzyskany cennik, już w momencie wprowadzenia w życie wymaga korekty.

Spróbujmy zatem spojrzeć na funkcjonalność aukcji w platformach internetowych, już nie jako na narzędzie do “zbijania” cen,  ale sposób do ich szybkiej weryfikacji. Użytkownik jest w stanie w krótkim czasie odpytać dużą grupę dostawców, poznając ich bieżące możliwości i aktualną ofertę, ograniczając jednocześnie ryzyko zlecenia transportu po zbyt wysokiej stawce. Oszczędzamy swój czas, elastycznie reagujemy na rynek i mamy materiał do analizy kosztów transportu naszych produktów.

 

Oczywiście nie uciekniemy od gruntownego weryfikowania dostawców przed nawiązaniem współpracy, ale skoro już uznajemy ich za odpowiednich partnerów, może warto skorzystać z rozwiązań pozwalających na ustalenie rynkowych cen usług w czasie adekwatnym do tempa zachodzących zmian?

 

POMOC TECHNICZNA